Jakub występuje w II-ligowym klubie MKS MOSiR Jasło. Jest jednym z najlepszych zawodników. Lekarze stwierdzili, że jedynym sposobem na pozbycie się nowotworu jest amputacja ręki. (foto: MKS MOSiR Jasło)

Tego chłopaka nikomu nie trzeba przedstawiać. Kuba Procanin, zaledwie miesiąc temu wraz z kolegami z drużyny cieszył się z awansu do II ligi. Teraz siatkarza z Jasła czeka kolejna trudna walka, w której rywalem jest nowotwór.

Kuba jest pełnym pasji sportowcem, przyzwyczajonym do zmagania się z przeciwnościami losu. Wychowywany przez babcię nigdy nie rezygnował z własnych marzeń. Drogą do ich spełnienia miała być siatkówka, do uprawiania której zdradzał predyspozycje już w gimnazjum. Przed Kubą, jako młodym siatkarzem kilka lat temu zaczęły otwierać się drzwi do sportowej kariery. Po zaledwie rocznym pobycie w klubie Neobus Raf-Mar Niebylec trafił do pierwszoligowego TSV Mansard Trans-Gaz Travel Sanok. Wszystko szło po jego myśli, kiedy okazało się, że na drodze do realizacji sportowych celów stanęła choroba. Kuba usłyszał diagnozę. To był rak – mięsak maziówkowy. Ostatnia rzecz, o której wówczas myślał było poddanie się bez walki. – Nie można się poddawać. Podczas siedmiodniowego pobytu w szpitalu, kiedy przyjmowałem chemioterapię poznałem dwudziestodwuletniego chłopaka, któremu lekarze powiedzieli o konieczności amputacji nogi. Chłopak jest piłkarzem. Nie załamał się jednak. W takich sytuacjach powinno się walczyć pomimo wszelkich przeciwności – mówił wówczas podczas wywiadu udzielonego naszej redakcji.

Ostatecznie udało mu się rozprawić z rakiem. Warto podkreślić, że pomocy w zbiórce środków na leczenie udzieliło mu wówczas mnóstwo osób. O tym, jak mocno solidaryzują się z Kubą mieszkańcy Jasła świadczyła liczba organizowanych w tamtym okresie imprez charytatywnych. Po rocznym leczeniu wrócił do sportu. Zasilił szeregi MKS-u „MOSiR” Jasło, klubu, w którym rozpoczynał swoją siatkarską przygodę. Wraz z drużyną, której jest niezwykle mocnym punktem wywalczył w maju awans do II ligi siatkówki mężczyzn. Należy dodać, że w tym roku znalazł się także w dziesiątce najpopularniejszych sportowców Podkarpackiego Trójmiasta – Jasła, Krosna i Sanoka.

Wraz z sukcesami przyszedł jednak nawrót choroby. Rak zaatakował ponownie. Sytuacja okazał się bardzo poważna. W opinii polskich lekarzy, konieczna jest amputacja, która dla 22-letniego siatkarza oznaczać może stały rozbrat ze sportem. Nowotwór daje szybko przerzuty, zazwyczaj po amputacji osoba żyje do 5 lat.

Szansą dla Kuby może okazać się leczenie poza granicami Polski. Okazało się, że nowotwór, z którym ponowną walkę musi stoczyć może być skutecznie leczony. Kuba, ratunku będzie szukał w klinice w Monachium. Koszty terapii wyceniane są na 30 tys. euro. Kiedy tylko uda się zebrać wymaganą kwotę leczenie może rozpocząć się niemal natychmiast. Z takim orężem Kuba w swoim stylu, bez kalkulacji i z pełnym zaangażowaniem, jak zwykł czynić na parkiecie przystąpi do kolejnej batalii. Stawką walki będzie jego zdrowie i życie

Pomóż Kubie dzięki fundacji Siepomaga:

Pomóc Kubie można  także dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba”
Santander Bank
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Tytułem: “2252 pomoc dla Kuby Procanina”

wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Kuba:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba
PL31109028350000000121731374
swift code: WBKPPLPP
Santander Bank
Title: “2252 Help for Kuba Procanin”

Więcej informacji na temat zbiórki, można znaleźć po d adresem >>https://www.kawalek-nieba.pl/kuba-procanin/?fbclid=IwAR22uzI7bxK7012dA5JuMJCpzD0UpaGsmtATsTHFmofCic7UUcyjKc226hY

Tekst: MD - Jasielski Portal Internetowy Jaslo4u.pl

Udostępnij post

Utalentowany siatkarz po raz drugi walczy z rakiem. Kuba liczy na wasze wsparcie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *