Wiktoria Lotycz: można połączyć przyjemne z pożytecznym

– Zachęcam wszystkich do tego, aby zgłaszali się do wolontariatu. Miałam okazję poznać wspaniałych ludzi, a przy okazji pomogłam innym – powiedziała Wiktoria Lotycz, jedna z wolontariuszek Fundacji Polska Siatkówka, która zbierała fundusze podczas LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017.

Katarzyna Porębska: Dlaczego zdecydowała się pani zostać wolontariuszem Fundacji Polska Siatkówka?
Wiktoria Lotycz:
Zdecydowałam się zostać wolontariuszem, ponieważ już wcześniej pełniłam podobną rolę. Jednak z tą różnicą, że podawałam piłki. Tym razem postanowiłam poszukać w Internecie, czy ktoś nie szuka wolontariuszy do pomocy przy LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017. Okazało się, że Fundacja Polska Siatkówka poszukuje wolontariuszy. Stwierdziłam, że warto spróbować. To okazja zobaczyć coś nowego i poznać nowych ludzi, a przy tym można było obejrzeć siatkówkę na najwyższym europejskim poziomie.

W których miastach zbierała pani fundusze na rzecz Fundacji Polska Siatkówka?
  Byłam w Warszawie, gdzie odbywała się Ceremonia i Mecz Otwarcia LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017, a także w Krakowie. Ze względu na pracę nie mogłam pojechać do Gdańska. Natomiast półfinały i finał mistrzostw Europy rozgrywane były przez weekend, więc skorzystałam z okazji i przyjechałam do stolicy Małopolski.

Jest pani w stanie powiedzieć ile kilometrów przeszła zbierając pieniądze na PGE Narodowym i w TAURON Arenie Kraków?

– Nie mam pojęcia, ale na pewno dużo. Przyznam szczerze, że nie pomyślałam, aby to liczyć.

Kibice chętnie wrzucali pieniądze do puszek?
– Bardzo chętnie wrzucano pieniądze do puszek. Myślę, że w Krakowie kibice byli nawet bardziej hojni, niż w Warszawie. Ponadto sympatycy siatkówki interesowali się naszą akcją. Pytali na co zbieramy pieniądze, komu pomagamy i czym zajmuje się Fundacja Polska Siatkówka.

Jeśli w kolejnych latach Fundacja Polska Siatkówka będzie potrzebowała wolontariuszy, to pani się zgłosi?
– Oczywiście, że tak! Nie ukrywam, że chciałabym jeszcze spróbować swoich sił podczas Plaży Open w Łodzi. Niestety w tym roku się nie udało. Mam nadzieję, że uda się w przyszłym roku.

Interesuje się pani tylko wolontariatem związanym z siatkówką?
– Kocham cały sport, więc inne wolontariaty jak najbardziej wchodzą w grę. Jestem otwarta na inne dyscypliny sportowe.

Jak wyglądała wasza praca podczas mistrzostw Europy?
– Pierwszy mecz na hali rozpoczynał się o 17.30, więc spotykaliśmy się już o 15.30 na odprawie, podczas której dostawaliśmy koszulki i puszki. Takie organizacyjne spotkanie zajmuję trochę czasu. Koło godziny 16.00, kiedy na hali pojawiali się pierwsi kibice rozpoczynaliśmy naszą pracę. Kończyliśmy ją kilkanaście minut po ostatnim meczu, który rozgrywany był w danej arenie sportowej.

Pani zdaniem dlaczego warto zostać wolontariuszem?
– Zachęcam wszystkich do tego, aby zgłaszali się do wolontariatu. Miałam okazję poznać wspaniałych ludzi, a przy okazji pomogłam innym. Warto dodać, że dzięki temu ma się również wspaniałe wspomnienia, które zostaną z nami na długo. Kto wie, może z niektórymi osobami spotkamy się przy okazji innych wolontariatów czy eventów sportowych.


 

Monika Pietrzyk: pomaganie to wartość sama w sobie

– Będąc wolontariuszem można niekiedy wejść w miejsce nie zawsze dostępne dla kibiców i obserwować jak takie wydarzenie, jak mistrzostwa Europy są przygotowywane od kuchni. Zachęcam wszystkich do wolontariatu. Można dobrze się bawić, jednocześnie pomagać osobom, które tej pomocy potrzebują – powiedziała 16-letnia Monika Pietrzyk, najmłodsza wolontariuszka Fundacji Polska Siatkówka podczas LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017.

Katarzyna Porębska: Jak to się stało, że została pani wolontariuszem Fundacji Polska Siatkówka?
Monika Pietrzyk:
Mogę powiedzieć, że zostałam wolontariszem dzięki mojej siostrze Karolinie. To ona znalazła ogłoszenie, że Fundacja Polska Siatkówka poszukuje osoby do pomocy przy LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017. Wcześniej już jeździłam na mecze siatkówki, ale jako kibic, więc teraz postanowiłam spróbować swoich sił jako wolontariusz.

Jak wrażenia?

– Bardzo dobrze. Cieszę się, że dostałam taką możliwość i mogłam nieco od kuchni obserwować takie wydarzenie sportowe jakim były mistrzostwa Europy. Jednocześnie pomagając fundacji mogłam trochę poglądać mecze i poznać nowych ludzi. Nie mogłam być w Warszawie na PGE Narodowym, ale za to byłam obecna na pozostałych spotkaniach w Krakowie. Atmosfera była fantastyczna.

Długo interesuje się pani już siatkówką?
– Praktycznie od dwóch lat wspólnie z siostrą zainteresowałyśmy się siatkówką. Jednym z ważnych wydarzeń siatkarskich, w którym brałyśmy udział był Memoriał Huberta Jerzego Wagnera w Krakowie. Od tamtej pory staramy się być na różnych meczach siatkarskich.

Których siatkarzy pani najbardziej podziwia?
– Bardzo lubię Michała Winiarskiego, Karola Kłosa i Bartłomieja Lemańskiego.

Podczas LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017 była pani jedną z najmłodszych wolontariuszy Fundacji Polska Siatkówka.

– To prawda, że byłam najmłodszym wolontariuszem. Niemniej byłam traktowana tak samo jak pozostałe osoby. Wszyscy starali mi się pomóc. Oczywiście każdego dnia mogłam liczyć na wsparcie siostry. Ogromnie się cieszę, że mogłam sprawować taką rolę.

Jak zachęciłaby pani swoje koleżanki i kolegów do wzięcia udziału w wolontariacie Fundacji Polska Siatkówka?
– Uważam, że sam fakt, że możemy komuś pomóc powinnien przekonać innych, aby zaangażować się w ten projekt. Pomaganie to wartość sama w sobie. Ponadto w przerwach od zbiórki pieniędzy można obejrzeć fragmenty meczów, spotkać wspaniałych siatkarzy. Czasami mieliśmy okazję poprosić ich o autograf czy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Będąc wolontariuszem można niekiedy wejść w miejsce nie zawsze dostępne dla kibiców i obserwować jak takie wydarzenie, jak mistrzostwa Europy są przygotowywane od kuchni. Zachęcam wszystkich do wolontariatu. Można dobrze się bawić, jednocześnie pomagać osobom, które tej pomocy potrzebują.


 

Kolejni wolontariusze dzielą się swoimi wrażeniami – cz.3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *